Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zeszycie ucznia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zeszycie ucznia. Pokaż wszystkie posty

09 lutego 2023

Pisanie w pigułce: bogatszy język w opowiadaniu (3)

 W opowiadaniu o Winicjuszu, który przeniósł się do naszego świata, znalazłam taki fragment:

- Jak się tu znalazłeś? - zapytałem.

- Sam nie wiem - odpowiedział Winicjusz.

- Chodź, zjemy coś, pewnie jesteś głodny - powiedziałem.

- No, trochę - odpowiedział.

- Niedaleko jest dobra restauracja - powiedziałem.


Zauważyliście zbędne powtórzenia wyrazowe? To dlatego, że autor w kółko używa słów powiedzieć i odpowiedzieć. A przecież one mają tyle zamienników!

Na przykład takich:



Gdyby trochę przeredagować ten dialog, mógłby wyglądać tak:

- Jak się tu znalazłeś? - zapytałem.

- Sam nie wiem... - zastanowił się Winicjusz.

- Chodź, zjedzmy coś, pewnie jesteś głodny - nietrudno było się domyślić.

- No, trochę - przyznał.

- Niedaleko jest dobra restauracja - przyszło mi do głowy.


Sprawdź, czy rozumiesz słowa, których narrator może używać w dialogach:




31 października 2022

O Neuronie i Chilonie, czyli humor zeszytów szkolnych

 Mam za sobą sprawdzanie prac z Quo vadis. Widzę, że zdecydowana większość  ósmoklasistów umie zbudować argument, posługując się słownictwem typowym dla rozprawki. Forma wypowiedzi jest więc znana, schemat opanowany, pozostaje tylko  wypełnić go  właściwą treścią, najlepiej sformułowaną w poprawnej polszczyźnie. Z tym jest niejaki kłopot. Oto dowody - przykłady zdań z wypracowań:

Chilon był osobą na wynajem.

Chilon rzeczywiście wynajmował się do różnych zadań. Nie był jednak osobą na wynajem. Na wynajem może być lokal, na przykład mieszkanie. Człowiek bywa raczej do wynajęcia.

Chilon był u szczytu władzy, bo był blisko Neurona.

To ciekawe zdanie. Analizując je, warto zająć się dwiema kwestiami. Po pierwsze: Neuron. Cesarz Rzymu opisany w Quo vadis miał na imię Neron, nie Neuron. Słowo neuron  (pisane małą literą) istnieje, oznacza jednak coś zupełnie innego - komórkę nerwową. Więcej na jej temat tutaj.

Po drugie - powtórzenie słowa był. Czasem trudno uniknąć powtarzania wyrazów. Był to jednak wyraz łatwy do zastąpienia (np. był = znajdował się). Na pewno nie powinien dwa razy występować w tym samym zdaniu.

Na igrzyskach chrześcijanie byli na arenie i wypuszczali wygłodniałe tygrysy.

To zdanie odnosi się do męczarni chrześcijan na arenie rzymskiego amfiteatru. Wynika z niego jednak, że to chrześcijanie wypuszczali tygrysy. Brakuje podmiotu w drugiej części tego zdania złożonego - czyli odpowiedzi na pytanie: kto? Kto wypuszczał te tygrysy? 

Petroniusz pomagał Winicjuszowi sprowadzić jego kochankę Ligię do Rzymu.

Ligii raczej nie można nazwać kochanką Winicjusza. Nie chciała nią zostać, dlatego zorganizowano jej ucieczkę. Na miejscu byłby tu inny wyraz: ukochana. Z tym sprowadzaniem do Rzymu też jej kłopot - akcja powieści rozgrywa się w Rzymie, Ligia aż do ślubu z Winicjuszem przebywała w mieście lub na jego obrzeżach. Miała być sprowadzona do domu Winicjusza, nie do Rzymu. 

Jakiś czas później, kiedy Neron miał być zabity tradycyjną metodą, postanowił uciec z Rzymu i popełnić samobójstwo.

Nerona czekał taki los: Szyję ci chwycą w widły i zasmagają cię na śmierć (to cytat z Quo vadis). Nie wiem,  czy tak się zabija ludzi tradycyjną metodą. Najlepiej nie zabijać wcale. 

Petroniusz umarł na imprezie.

Petroniusz umarł w innych okolicznościach niż Neron. Czy jednak na imprezie? Nie, lepiej powiedzieć: na uczcie. Wiem, że współczesna młodzież chodzi na imprezy, ale rzymscy patrycjusze bywali raczej na biesiadach lub ucztach. 


Wnioski:

1.Na błędy wynikające z nieznajomości lektury jest tylko jedna rada: poznać utwór.

2.Innym typom błędów można zaradzić, uważnie sprawdzając swój tekst, a przede wszystkim myśląc podczas pisania.


08 kwietnia 2021

Czym pachnie intelektualista?

 
Intelektualista powinien chyba pachnieć książkami
Jak wiadomo, w egzaminacyjnym opowiadaniu powinny się znaleźć elementy opisu albo charakterystyki. Dzięki nim można dostać punkty za elementy twórcze. Czytając     opowiadania mojej ósmej klasy, natknęłam się na charakterystykę Rudego:

Czuć od niego, że jest urodzonym intelektualistą.


To wprawiło mnie w osłupienie. Nie chcę kwestionować intelektualnych walorów bohatera - te są oczywiste, wyraźnie pisze o nich Kamiński. Ale jak to wyczuć? Czy intelektualiści pachną inaczej niż zwykli zjadacze chleba?

Najpierw przypomniały mi się biografie intelektualistów - w tym niestety ludzi pióra - którzy nie stronili od kieliszka. Oni chyba rozsiewali zapach alkoholu. Jednak o Rudym na pewno nie można tego powiedzieć. 

Potem zwróciłam uwagę na frazę: czuć od niego. Używamy jej, gdy chcemy powiedzieć, że ktoś rozsiewa zapach, raczej nieprzyjemny - to w odniesieniu do Rudego też nieprawda.


Problem nie w zapachu, tylko w budowie zdania. To, że ktoś jest intelektualistą, najłatwiej poznać po jego wypowiedziach, no może trochę też po zachowaniu, zainteresowaniach. Lepiej byłoby napisać tak:

Dało się poznać, że jest urodzonym intelektualistą.

Ewentualnie tak:

Widać było, że jest urodzonym intelektualistą.


Wniosek: Uważajcie, jak dobieracie słowa. Czasem można kogoś urazić, w niezamierzony sposób sugerując mu alkoholizm albo niechęć do mydła. A w najlepszym razie rozśmieszyć polonistę sprawdzającego wypracowania.